The Other Side

The Other Side

niedziela, 13 października 2013

Prolog

Prolog

~
- ‘Anabell. Odeszła ode mnie. Czuje pustkę. Życie straciło wszystkie swoje barwy. To tak jakby został odcięty dopływ tlenu, a krew w moim ciele przestała płynąć. Przed chwila tu była. Czuje jeszcze zapach jej perfum, ale jej tu nie ma. Odeszła, a wraz z jej odejściem, odeszła część mnie.’

~

Ciężko jest żegnać się z czymś, co jest częścią nas, dopiero na koniec zaczynamy uświadamiać sobie jak bardzo będziemy za tym tęsknić. Tęsknota jest strasznym uczuciem, jakby w nasze ciało wbijały się miliony igieł, ale to ona sprawia ze nasze uczucia staja się mocniejsze. To dzięki niej postrzegamy świat inaczej.

Anabell siedziała na parapecie swojego okna. Na dworze panowała ciemność, a jedyny blask dawał księżyc i zdobiące niebo gwiazdy. Była pełnia. Anabell zamknęła swój pamiętnik i zeszła z parapetu. Własnie podczas tej fazy ksieżyca nie mogła spać. W trakcie każdej pełni przewracała się z boku na bok, a sen nie chciał nadejść, dopóki nie wzeszło słońce. 

Dziewczyna spięła swoje kasztanowe, sięgające do pasa loki i usiadła na łóżku. Z szafki obok wyciągnęła album ze zdjęciami z minionych wakacji. Tak bardzo chciała zatrzymać każda z tych chwil w swoim sercu już na zawsze. Gdy przeglądała zdjęcia z jej twarzy nie schodził uśmiech. Tyle wspomnień. 

Tyle wspaniałych chwil.

Alex. Anabell zamknęła oczy, a po jej policzku popłynęła jedna kryształowa łza. Ich miłość nie była łatwa, a wręcz pełna ciągłych przeszkód, powodujących łzy i ból.

‘- Jak mogłeś?! Po tym wszystkim co razem przeszliśmy!
-Bylem pewny ze spotkałaś się z Krystianem! Nie wiedziałem że on kłamie!
-Może najpierw trzeba było spytać się mnie, a nie lecieć z pierwsza lepsza do łóżka!- krzyknęła, a po jej policzkach poleciały łzy.
-Daj mi ostatnia szanse. Tak bardzo Cie przepraszam. Wiem, że nie cofnę czasu, ale obiecuje ze będę starał się to Tobie wynagradzać codziennie. To był największy błąd w moim życiu. Proszę, nie odchodź. – powiedział, patrząc na nią błagalnie. Anabell wzięła głęboki wdech.
-Przykro mi. To koniec.’



Tydzień później zdecydowała się wyjechać do Nowego Yorku, do swoich rodziców. Było jej ciężko zostawić swój rodzinny kraj, ale wiedziała, że tak będzie lepiej i w końcu o wszystkim zapomni. Jednak nie wiedziała czy to kiedykolwiek nastąpi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz