Prolog
~
- ‘Anabell. Odeszła ode mnie. Czuje pustkę. Życie straciło wszystkie
swoje barwy. To tak jakby został odcięty dopływ tlenu, a krew w moim ciele
przestała płynąć. Przed chwila tu była. Czuje jeszcze zapach jej perfum, ale
jej tu nie ma. Odeszła, a wraz z jej odejściem, odeszła część mnie.’
~
Ciężko jest
żegnać się z czymś, co jest częścią nas, dopiero na koniec zaczynamy
uświadamiać sobie jak bardzo będziemy za tym tęsknić. Tęsknota jest strasznym
uczuciem, jakby w nasze ciało wbijały się miliony igieł, ale to ona sprawia ze
nasze uczucia staja się mocniejsze. To dzięki niej postrzegamy świat inaczej.
Anabell
siedziała na parapecie swojego okna. Na dworze panowała ciemność, a jedyny
blask dawał księżyc i zdobiące niebo gwiazdy. Była pełnia. Anabell zamknęła
swój pamiętnik i zeszła z parapetu. Własnie podczas tej fazy ksieżyca nie mogła
spać. W trakcie każdej pełni przewracała się z boku na bok, a sen nie chciał
nadejść, dopóki nie wzeszło słońce.
Dziewczyna spięła swoje kasztanowe,
sięgające do pasa loki i usiadła na łóżku. Z szafki obok wyciągnęła album ze
zdjęciami z minionych wakacji. Tak bardzo chciała zatrzymać każda z tych chwil
w swoim sercu już na zawsze. Gdy przeglądała zdjęcia z jej twarzy nie schodził
uśmiech. Tyle wspomnień.
Tyle wspaniałych chwil.
Alex. Anabell zamknęła oczy, a po jej
policzku popłynęła jedna kryształowa łza. Ich miłość nie była łatwa, a wręcz
pełna ciągłych przeszkód, powodujących łzy i ból.
‘- Jak mogłeś?! Po tym wszystkim co
razem przeszliśmy!
-Bylem pewny ze spotkałaś się z
Krystianem! Nie wiedziałem że on kłamie!
-Może najpierw trzeba było spytać się
mnie, a nie lecieć z pierwsza lepsza do łóżka!- krzyknęła, a po jej policzkach
poleciały łzy.
-Daj mi ostatnia szanse. Tak bardzo
Cie przepraszam. Wiem, że nie cofnę czasu, ale obiecuje ze będę starał się to
Tobie wynagradzać codziennie. To był największy błąd w moim życiu. Proszę, nie
odchodź. – powiedział, patrząc na nią błagalnie. Anabell wzięła głęboki wdech.
-Przykro mi. To koniec.’
Tydzień
później zdecydowała się wyjechać do Nowego Yorku, do swoich rodziców. Było jej
ciężko zostawić swój rodzinny kraj, ale wiedziała, że tak będzie lepiej i w
końcu o wszystkim zapomni. Jednak nie wiedziała czy to kiedykolwiek nastąpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz